Nie ma to jak śląskie termy

Sławne termy

Według legendy Bolesław Wysoki, książę śląski, ścigał jelenia zranionego podczas polowania. Nagle zwierzę wskoczyło do bijącego spod ziemi źródła. Po chwili po jego ranach nie było śladu. Nie wiadomo, czy księciu udało się upolować jelenia. Jego uwagę zwróciły natomiast niezwykłe właściwości źródlanej. Należy wiedzieć, że pisemne wzmianki o gorących źródłach pojawiły się w XIII wieku. Od nich miejscowość wzięła nazwę – Cieplice. Do celów leczniczych wykorzystywano te źródła już w XV wieku. Nie minęło sto lat, a na kuracje coraz liczniej przybywały osoby chcące podreperować zdrowie. Opiekowali się nimi osiadli tu zakonnicy. Zbudowali oni przy źródłach drewniane łaźnie oraz klasztor i kościół. Nad wszystkim czuwali kolejni członkowie rodu Schaffgotschów: właścicieli tych terenów aż do II wojny światowej. Najsłynniejszą kuracjuszką z Polski była Marysieńka, żona króla Jana III Sobieskiego. W ciągu stuleci w Cieplicach gościły też inne znakomitości. Między innymi poeta Johan Goethe, król pruski Fryderyk, autor słów Mazurka Dąbrowskiego – Józef Wybicki. Co oferują obecnie Cieplice Śląskie-Zdrój? Przede wszystkim wody o temperaturze od 37 do 87 stopni Celsjusza. To najgorętsze źródła termalne w Polsce. Pomagają one w rehabilitacji po różnego rodzaju złamaniach, leczą schorzenia układu moczowego i dolegliwości oczu.

Inne atrakcje

Należy też wiedzieć, że po zabiegach na kuracjuszy czekają liczne atrakcje. Mogą oni korzystać z nowoczesnych basenów Term Cieplickich. Spacerować po parkach: Norweskim i Zdrojowym. Wdychać nasycone solą powietrze w Tężni Cieplice. Latem słuchać koncertów organowych w ewangelickim kościele Zbawiciela. Nie brakuje tu i zabytków architektury. Wśród nich zwracają uwagę pałac Schaffgotschów oraz barokowy kościół św. Jana Chrzciciela. A także Długi Dom, dawny cysterski dom dla gości uzdrowiska.

Dodatkowa uwaga – należy wiedzieć, że w Termach Cieplickich są dostępne dwa baseny termalne. Można z nich wypłynąć na zewnątrz bez względu na to, jaka jest pora roku.

Uniejów i jego turystyczny potencjał